Widziałeś ją na zdjęciach w Internecie, w serialu „Czterej pancerni i pies” albo w filmach o drugiej wojnie światowej. Wygląda jak scenografia z filmu postapo – betonowa ruina wyłaniająca się z morza kilkaset metrów od brzegu.
Torpedownia w Gdyni-Babich Dołach to jedno z najbardziej niezwykłych miejsc w Trójmieście. Jest surowa, tajemnicza i leży na uboczu, z dala od tłumów z „Monciaka”. Ale jak się tam dostać, skoro to koniec miasta? Oto Twoja instrukcja obsługi tej wycieczki.
Torpedownia w Gdyni – co to właściwie jest?
Zanim ruszysz w drogę, krótki kontekst. To niemiecki ośrodek badawczy z czasów II wojny światowej (Torpedowaffenplatz Hexengrund). Montowano tu i testowano torpedy lotnicze. Dziś to malownicza ruina, którą najlepiej podziwiać z plaży.
Opcja 1: Dojazd komunikacją miejską (Autobus)
Jeśli nie masz samochodu, dojazd jest banalnie prosty, choć zajmuje chwilę (Babie Doły to najbardziej na północ wysunięta dzielnica Gdyni).
-
Linia: Wsiadasz w autobus linii 109.
-
Start: Najlepiej z przystanku Gdynia Dworzec Główny (lub z okolic ulicy Świętojańskiej).
-
Koniec: Jedziesz do samego końca. Wysiasdź na pętli Babie Doły. Podróż z centrum zajmuje około 30-40 minut.
Opcja 2: Dojazd samochodem i parking
To newralgiczny punkt. W sezonie (i w słoneczne weekendy) bywa tu ciasno, dlatego warto wiedzieć, gdzie celować.
-
Kierunek: Wbij w nawigację „Pętla Babie Doły” lub ulicę Zieloną.
-
Parking: Główny parking znajduje się tuż przy pętli autobusowej (ul. Zielona). Jest on płatny w sezonie letnim (strefa płatnego parkowania – szukaj parkometru!).
-
Ważne: Nie parkuj „na dziko” w lesie ani nie zastawiaj bram wjazdowych. To teren wojskowy (lotnisko Oksywie jest tuż obok) i Straż Miejska bywa tutaj bezlitosna. Jeśli na pętli nie ma miejsca, trzeba szukać szczęścia w uliczkach osiedlowych nieco wcześniej, ale to oznacza dłuższy spacer.
Jak dojść do Torpedowni w Gdyni? (Trasa piesza)
Jesteś na pętli/parkingu. Co dalej?
-
Kieruj się w stronę morza. Zobaczysz wysoki klif.
-
Znajdź zejście na plażę – prowadzą do niego dość strome, drewniano-ziemne schody. Uwaga: zejście nie jest przystosowane dla wózków dziecięcych (chyba że masz dużo siły, by wnosić wózek, lub nosidełko).
-
Po zejściu na piasek skręć w prawo.
-
Idź plażą około 15-20 minut. Ruiny zobaczysz od razu, ale żeby podejść na wysokość budynku, czeka Cię przyjemny spacer brzegiem morza.

Bezpieczeństwo – czy można wejść do środka?
Krótka odpowiedź: NIE. Dłuższa: Budynek jest w stanie katastrofalnym. Nie jest połączony z lądem (dawne molo dawno runęło). Próby dopłynięcia tam materacem czy pontonem są ryzykowne ze względu na wystające z wody pręty zbrojeniowe i gruz. Zdecydowanie lepiej (i bezpieczniej) budynek wygląda na zdjęciach z drona lub z brzegu.
Podsumowanie – czy warto?
Zdecydowanie. To alternatywa dla zatłoczonych plaż w Sopocie czy Gdyni Śródmieściu. Jest tu ciszej, bardziej dziko, a widok ruin na tle morza robi niesamowite wrażenie o każdej porze roku.
Wskazówka: Jeśli masz jeszcze siłę, wróć na górę klifu i przejdź się ścieżką wzdłuż krawędzi. Widok na Zatokę Gdańską z tej perspektywy to gotowy materiał na pocztówkę. A jeśli masz więcej czasu, to sprawdź najciekawsze atrakcje w Gdyni!




